market-935088_960_720

Polskie superfoods – co jeść, by być zdrowym?

Polskie superfoods? Cudze chwalimy, a czy swoje znamy? O jedzeniu „nadzwyczajnym” było swego czasu bardzo głośno. Kto z nas nie słyszał o nasionach chia, jagodach goji, czy choćby o quinoa (komosa ryżowa).
Wszystkie wymienione produkty łączy jedno – są produktami pochodzenia naturalnego, nie pochodzą z Polski i mają super właściwości żywieniowe. Może to być duża ilość przeciwutleniaczy, witamin lub substancji, które pomogą nam z chorobami.

Co jeść, by być zdrowym?

Zdecydowanie warto włączyć produkty superfoods do swojej diety, ale okazuje się, że polskie superfoods również istnieją. Są to produkty równie (jak nie bardziej!) skuteczne, co sprowadzane z zagranicy superjedzenie. Przy tym są tańsze i pochodzące z polskich upraw.

Zagraniczne produkty, a polskie odpowiedniki

12546197_10154887892703532_696962253_o

1. Jagody goji – żurawina

Jagody goji mają bardzo dużo przeciwutleniaczy, czyli związków walczących z wolnymi rodnikami tlenowymi, które pomagają budować nam swoją odporność i dzięki ich spożywaniu, wolniej się starzejemy.
Wyczytałam też, jagody goji są bogate w witaminę C, gdy są świeże. Witamina C utlenia się podczas procesu suszenia – a w Polsce jagody goji można kupić głównie w formie suszonej.
Dlatego warto kupić żurawinę. Jest ona dostępna świeża jesienią, bogata równie w przeciwutleniacze co jagody goji. Żurawina jest pełna witaminy C, ma przy tym też właściwości przeciwbakteryjne, chroni przed chorobami serca i układu krążenia.

2. Nasiona chia – siemię lniane

Nasiona chia są bogate w błonnik i kwasy tłuszczowe bogate w omega 3. Nasz rodzimy odpowiednik, siemię lniane, ma mniej błonnika, ale wygrywa pod względem zawartości kwasów omega 3. Działa osłaniająco na błonę przewodu pokarmowego i ryzykuje wystąpienia chorób nowotworowych.

Blogerki kulinarne szczególnie upodobały sobie pudding z nasion chia, który nie dość, że jest fotogeniczny to w zasadzie robi się sam – wystarczy wymieszać z jogurtem i odstawić do spęcznienia. Nasiona lnu można przygotować w ten sam sposób.

3. Quinoa – kasza jaglana

Quinoa czy kasza jaglana? Obie bezglutenowe, bogate w białko i witaminy. Quinoa przybyła do nas zza oceanu i jest nazywana zbożem Inków. Jest bogata w aminokwasy i witaminy.
Kasza jaglana to królowa kasz, produkt, który zasługuje na czołowe miejsce w rankingu polskie superfoods. Moda na kaszę jaglaną powraca – jest pełna witamin z grupy B, minerałów i ma właściwości odkwaszające. Co ciekawe, zawiera krzemionkę, która pomaga na włosy i paznokcie, więc ma też świetny wpływ na nasz wygląd. Można ją przyrządzić na wytrawnie lub słodko.
U nas pojawia się czasami na śniadanie w postaci jaglanki na słodko, jak w tym przepisie.

4. Maca – pyłek pszczeli

Maca oraz mleczko pszczele przejawiają w równym stopniu właściwości odżywcze, jak i biotyczne. Mają silne działanie przeciwbakteryjne, pobudzają metabolizm i układ immunologiczny. Nasz rodzimy odpowiednik lepiej smakuje, warto dorzucić łyżkę pyłku do jogurtu czy granoli.

5. Orzechy makadamia – orzechy włoskie

Orzechy makadamia pochodzą z Australii, mają bardzo dużo dobrego tłuszczu (aż 76 procent!), ich spożycie obniża poziom niepożądanego dla zdrowia cholesterolu. Są przy tym bogate w witaminy.
Orzechy włoskie wpływają pozytywnie na pracę naszego mózgu, wspomagają pamięć i koncentrację. Od dziecka słyszałam, że dzięki nim będę szybciej się uczyć.
Jedząc je dostarczamy swojemu organizmowi witaminę E, C oraz kwas lanolinowy, który jest niezbędny dla pracy naszych komórek nerwowych.
Orzechy makadamia są dużo droższe od orzechów włoskich, ceny za kg rozpoczynają się od 132 zł/kg, przy czym nasz rodzimy odpowiednik można kupić za 41 zł/kg.

6. Tran – olej lniany

Komu babcia kazała jeść łyżkę tranu w dzieciństwie? Zarówno tran, jak i olej lniany to produkty, które mają specyficzny smak i aromat. Są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie omega 3. Tran, jako rybi tłuszcz ma te kwasy pod postacią DHA i EPA. Jednak olej lniany ma tłuszcze pod postacią ALA, a ludzki organizm potrafi wytworzyć dzięki ich obecności tłuszcze DPA i EPA, które są w tranie. Przy tym olej lniany jest bezpieczny do spożycia, czego nie można powiedzieć o tranie. Bywa, że tran jest zanieczyszczony przez metale ciężkie, które kumulują się w wątrobach ryb.

Polskie superfoods

Warto próbować nowości kulinarnych, szczególnie tych, które mają przyczepioną etykietkę “zdrowe” i “naturalne”. Nie demonizuję zagraniczych superfoods, ale myślę, że warto pamiętać – mają polskie odpowiedniki, które są równie zdrowe, dużo tańsze i nie przybyły pół świata, by znaleźć się na naszym stole.

  • http://veganama.pl Marta Mytych | Veganama

    Fantastyczny post! Wspaniale, że zwróciłaś uwagę na polskie odpowiedniki. Tak często zapominamy o tym, co mamy pod ręką. Fakt, ja jestem teraz trochę oddalona od rodzimych produktów, ale co jakiś czas robię dużą dostawę z Polski i zawsze znajduję się tam kasza jaglana, siemię, orzechy.

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      Dziękuję. Może macie w Sztokholmie jakiś polski sklep? A jak nie, to teraz będziesz musiała przyjechać do Londynu na polskie zakupy.

  • Chuda

    Wczoraj na kolację zjadłam miskę kaszy jaglanej z żurawiną, olejem lnianym oraz innymi pysznościami. Proszę, jak idealnie trafiłam :-)

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      Długowieczność i zdrowie gwarantowane! :)