Japonia

Czy Japonia jest droga?

Czy Japonia jest droga? Na jakie koszty trzeba się nastawić przed wybraniem się na drugi koniec świata? Sama przed wyjazdem zastanawiałam się jak taka podróż nadszarpnie mój budżet, jednak nie było aż tak źle pod względem finansowym.

Wycieczkę zorganizowaliśmy na własną rękę, a w zasadzie większość spadła na moją drugą połówkę, Mateusza. Mateusz był w Japonii 3 lata wcześniej, więc miał trochę doświadczenia w podróżowaniu po Kraju Kwitnącej Wiśni. To on zrobił plan wycieczki dla 4 osób i zarezerwował wszystkie noclegi.

Ceny będę podawać dla uproszczenia w złotówkach.

12289614_10207844669665734_4215787737290430519_n

Koszty na raty

W naszym przypadku wydatki rozłożyły się na przestrzeni kilku miesięcy. W pierwszym miesiącu kupiliśmy bilety lotnicze, dwa miesiące później zamówiliśmy rail passy, miesiąc później zarezerwowaliśmy większość noclegów.

Kupiliśmy też jeny w kantorze „na raty”, tj. wymienialiśmy trzy razy kilkaset funtów na yeny. Najlepiej od razu w dzień wypłaty, gdy jeszcze dobrze nie zagrzała się na koncie.;)

Może ten sposób wydaje się mało odkrywczy – ale wierzcie mi, dzięki temu sposobowi nasz budżet jednorazowo nie odczuł większej straty.

Gotówka czy karta?

Jak się okazało, można było uniknąć kupowania takiej ilości jenów przed przylotem, ale na pewno trochę gotówki warto mieć na start. Jeśli mamy kartę płatniczą z uczciwym przewalutowaniem  to można bez większych problemów korzystać z niej w całej Japonii. Korzystaliśmy bez żadnych problemów z karty prepaid.

Jedynym kłopotem może być to, że nie wszystkie bankomaty przyjmują europejskie karty (tutaj polecam skorzystać z tych znajdujących się w sklepach 7eleven). Bez przeszkód udawało nam się płacić kartą praktycznie we wszystkich sklepach, a nawet na straganie z pamiątkami w Asakusie w Tokio.

12289692_969656189748009_1722041711057809168_n

Bilety

Kupiliśmy je przez pośrednika na stronie www.leestravel.com
Ceny wahały się w zależności od miesięcy, my kupując bilety w maju na listopad zapłaciliśmy 380 funtów (ok. 2200 zł) za osobę w dwie strony. Lecieliśmy tureckimi liniami z Londynu do Tokio z przesiadką w Stambule. Lot trwał więc 4h do Stambułu, przesiadka 3h, następnie 12h z Stambułu do Tokio.
Nasi przyjaciele kupili bilety z Warszawy do Tokio za 1800 zł. Lecieli rosyjskimi liniami, więc przesiadkę mieli w Moskwie.
Bezpośrednio z Polski do Japonii lata nasz rodzimy przewoźnik LOT, jednak tu warto polować na promocję, bo bez niej cena lotu za osobę w dwie strony to ponad 3000 zł.

Rail pass

Rzecz absolutnie niezbędna, polecana wszędzie. Tygodniowy bilet na pociągi trzeba zamówić przed przyjazdem do Japonii, bo jest dostępny tylko dla turystów i przychodzi na nasz adres domowy. Wspomniałam o nim wcześniej we wpisie o zaskoczeniach z Japonii.
Tygodniowy rail pass kosztuje 150 funtów (ok. 750 zł) za osobę.
Aktywować go można na każdej stacji kolejowej w Tokio, potrzebujemy tylko paszportu. Bilet jest imienny i może posługiwać się nim tylko właściciel.

Noclegi

Z racji tego, że podróżowaliśmy w 4 osoby, większość noclegów zarezerwowaliśmy 2 miesiące wcześniej. Jeśli wyruszacie większą grupą do Japonii, warto to zrobić wcześniej, później może być problem z dostępnością miejsc.
Spaliśmy w hostelu, hotelu, kabinach, ryokanie, jaki i korzystaliśmy z airnb. Ceny wahają się w zależności od lokalizacji i standardu. Za noc w hostelu kapsułowym w Tokio zapłaciliśmy tyle samo co za pokój 2-osobowy w hotelu w Hiroszimie ze zdecydowanie lepszym standardem.

Przykładowe ceny noclegów za osobę/doba:
hostel kapsułowy w Tokio: ok. 90 zł
hostel w Tokio/pokój 4 osobowy: 120 zł
ryokan w Kioto/pokój 4 os.: ok. 170 zł
hotel w Hiroszimie/pokój 2-os.: 90 zł
guest house na wyspie Miyajima/pokój 2-os.: 150 zł
nocleg z airnb w Osace : 60 zł

Za 11 noclegów zapłaciliśmy ok. 1300 zł za osobę.

Ryokan w Kioto

Jedzenie

W supermarketach ceny jedzenia są porównywalne do tych w Polsce. W knajpach można się miło zaskoczyć, bo jedzenie jest tańsze niż w większości restauracji w Polsce. Szerzej o jedzeniu pisałam we wpisie poświęconym kuchni japońskiej.

Przykładowe ceny jedzenia:

napój 500 ml – ok. 3 zł,
kawa w kawiarni – 7 zł,
zestaw sushi w supermarkecie ok. 10 – 15 zł (w zależności od wielkości),
miska ramenu w restauracji – ok. 30 zł,
okonomiyaki – 44 zł,
zestaw świeżych owoców morza na targu rybnym – 100 zł (to zdecydowanie nasz najdroższy posiłek).

W związku z brakiem oszczędzania na jedzeniu i chęcią próbowania nowych rzeczy (kto wie, kiedy następnym razem będziemy w Japonii!) wydaliśmy na jedzenie dość dużo, ok. 1400 zł. Stołowaliśmy się minimum raz dziennie w jakiejś restauracji, co przełożyło się na taką sumę.

1-IMG_20151110_123350

11222465_969656369747991_245021786756239834_n

12249633_10207844682226048_6552982042708208805_n

Inne

Bilet 1-dniowy w Tokio – 27 zł,
Bilet 3-dniowy w Tokio – 50 zł,
Sake set dla 6 osób – 30 zł,
Kubek sumo – 12 zł,
Magnesy na lodówkę – 10-20 zł.

12243064_10207844674705860_6278835857290423919_n

Czy Japonia jest droga?

Na pewno mogłaby być tańsza, ale nie jest jednym z najdroższych krajów na świecie, jak zdarzało mi się przeczytać przed przyjazdem. To nie Azja Południowa, gdzie za miskę ryżu płaci się 50 groszy, ale zdecydowanie droższa jest Europa Zachodnia, takich krajach jak Szwecja czy Wielka Brytania wydaje się więcej pieniędzy podczas wakacji.
Nasz 2-tygodniowy urlop wliczając w to wszystkie koszty to ok. 6500 zł za osobę. To nie mało, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że prawie połowa tej sumy to bilety lotnicze i railpass.

Japonia nie jest droga dla turystów, Japończycy wręcz zachęcają do przyjazdu ofertami na komunikację – to dla turystów został stworzony rail pass i to oni mają o połowę niższe bilety na komunikację.
A dla przebywania w tak egzotycznym kraju, z tak różną od naszej kulturą warto zacząć oszczędzać. Sama chciałabym w przyszłości wrócić do Japonii.

 

  • Faustyna Korona

    6500 zł za 2 tygodnie to wychodzi bardzo drogo. Niestety Polacy nie zarabiają jak w UK.

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      To prawda, ale para, która z nami była zarabia w PLN. Cudów nie ma, połowa z tej kwoty to bilet lotniczy i kupienie rail passa. Na noclegach i jedzeniu można więcej zaoszczędzić, ale wybierając się do Japonii warto spróbować ichniejszej kuchni,więc pytanie, czy warto oszczędzać na jedzeniu.
      Poza tym oszczędzając po 500 zł miesięcznie po roku można sobie pozwolić na wyjazd do Japonii. Zależy kto ma jakie marzenia i priorytety.:)

      • http://czasglammam.pl GlamMam

        Oszczędzając po 500zł miesięcznie?! Większość ludzi nie ma takiej nadwyżki w miesiącu.
        Miałam okazję trochę w Japonii mieszkać. Trzeba wiedzieć gdzie, co i kiedy kupować. Ale te kombinacje najlepiej dowodzą, że Japonia jest droga – chociaż nie aż tak jak sądzi większość osób.
        Nawet był swego czasu do kupienia przewodnik o tym jak przeżyć w Tokyo za darmo.

        • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

          Nie mnie oceniać kto ile ma oszczędności i jakie ma możliwości. Jeżeli ktoś chce podróżować, to znajdzie na to środki.
          Gdy byłam biedną studentką – to jeździłam na stopa i korzystałam z CS-a. Potrafiłam zorganizować sobie miesięczny wyjazd po pięciu krajach za 1000 zł, a na ten wyjazd oszczędzałam kilka miesięcy.

          Gdzie mieszkałaś w Japonii? Jakie masz spostrzeżenia po pobycie w tym kraju, takim nieturystycznym? Nie słyszałam o tym przewodniku, jak gdzieś masz link to proszę podrzuć.

          • http://czasglammam.pl GlamMam

            może poprostu polska klasa średnia (z rodziną) nie jest Twoim targetem(^_^)

          • http://czasglammam.pl GlamMam

            Mieszkałam w Tokyo (trochę w Hamadayama, trochę w Ikenoue) oczywiście jak nie miałam szkoły to dużo podróżowałam.
            Ten przewodnik widziałam w 2004 roku w którejś dużej księgarni w Shinjuku. Był anglojęzyczny, ale autora nie pamiętam.

  • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

    Bardzo fajne podsumowanie. Jak widać, mimo iż Japonia nie należy do najtańszych krajów na świecie, można tam polecieć za rozsądną cenę. U nas póki co znajduje się na podróżniczej liście marzeń, w młodości uwielbiałem oglądać anime / czytać mangi, więc prędzej czy później na pewno tam trafimy:-). Powodzenia w dalszych wojażach;-).

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      Dzięki, ja Wam z kolei bardzo zazdroszczę Nowej Zelandii, to mój top 5.

  • http://witajslonce.pl/ Dotee

    Świetny wpis, bardzo przydatny. Myślałam, że będzie gorzej z tymi cenami, bo też słyszałam, że Japonia droga. Faktycznie europejskie stolice są droższe. A przecież doświadczenie bezcenne:) Jedzenie na zdjęciach wygląda wspaniale, aż ślinka cieknie!

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      Dzięki! Ramen wymiata, planuje w niedługim czasie odtworzyć smak japońskiego rosołu.

  • Magda

    Japonia jest na mojej liście „do zobaczenia” na 100%- szczególnie teraz, kiedy LOT lata bezpośrednio z Warszawy. Bardzo dobre i przydatne podsumowanie dla początkujących. No ale jeśli ktoś szuka bardziej szczegółowych informacji to zawsze może sięgnąć do Lonely Planet :) Zapisuję na przyszłość i czekam na więcej- np co i gdzie w Londynie? 😉 będę tam za 2 tygodnie więc uratowałabyś mi życie takim postem 😉

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      Hej Magda, u mnie póki co jest tylko wpis o mniej znanych atrakcjach w Londynie http://www.zakulisowo.pl/mniej-znane-atrakcje-w-londynie/
      Planuje w przyszłości więcej wpisów o Londynie, ale nie zdążę za 2 tygodnie, bo mam inne w planie. Póki co odsyłam Cię do wpisu Agi http://www.isawpictures.com/weekend-w-londynie-co-warto-zobaczyc-w-londynie/ Jakbyś miała jakieś pytania, to pisz

      • Magda

        dzięki. z tym wpisem to spokojnie :) teraz będę w Londynie tylko w sprawach służbowych więc pewnie zobaczę co najwyżej lotnisko- hotel- biuro :(

        • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

          Mam nadzieję, że uda Ci się zahaczyć chociaż o centrum. Zawsze to przyjemnie przejść się nad Tamizą, czy zjeść coś na Chinatown.

  • http://www.pigout.pl/ PigOut

    Nie jest tak źle jak to sobie wyobrażałem. W zasadzie tylko ten pociąg odstaje, ale już podobny cennik przerabiałem w Szwajcarii. W tym roku jeszcze raz Tajlandia, ale możne w następnym sezonie. Póki, co muszą wystarczyć filmiki Gonciarza.

    • http://www.zakulisowo.pl/ Anna M. Lukasiewicz

      Też oglądam ‚Uwaga pies’, nawet sugerowaliśmy się rekomendacją najlepszego ramenu z ich kanału

      Kiedy lecicie do Tajlandii? Nie mam planu na dłuższy urlop w tym roku, pewnie znowu Azja w zimie.:)

      • http://www.pigout.pl/ PigOut

        Uderzamy 12 marca. Na dzień dobry 3 dni w Bangkoku, a później Koh Samui. Za pierwszym razem robiliśmy Kuala Lumpur – Phuket – Bangkok.

  • Sanji02933

    Fajny artykuł ale:

    -railpass nie jest niezbędny a jego wartość wyolbrzymiana i przeceniana.. W lecie dostępne są seishun juu hachi kippu które starczają na pięć dni za 1/3 ceny. Oczywiście nie są na shinkanseny ale to właśnie jeżdżąc lokalnymi pociągami osobowymi można zwiedzić najlepsze atrakcje. Aby się Railpass opłacił należałoby codzienni korzystać z niego 1-2h shinkansenem. A w takim wypadku ubywa czasu na zwiedzanie…co jeśli ktoś chce 2-3 dni spędzić w jednym województwie?

    -hotele znaleźliście albo bardzo szczęśliwie albo jest omyłka przy przeliczaniu…na starym mieście w Okayamie, Tottori i innych gdzie byłem najtańsze Ryoukany były od 400zł od osoby (zależy też kto co rozumie przez Ryoukan) 😀

    -Na zdjęciu przy futonach ukłon jest chiński. Japończycy nie składaj tak rąk. Kobiety trzymają z przodu na wysokości ud a mężczyźni po bokach.

    -jedzenie…po raz kolejny niesamowite są ceny. 700km od Tokyo nie ma tańszej kawy niż 300 yenów a to 10zł…udało wam się za 7 ;/ może naprawdę mieliście szczęście, No i co znaczy że jedzenie jest tak samo drogie jak w Polsce? Warto zauważyć że kurczak to 30zł za kilogram, wieprzowina 40-50 a wołowina od 70 i wzwyż..produkty cukiernicze też nieziemsko drogie (4zł za pączka) a najdroższe owoce (15zł za 6-10 truskawek w sezonie , jabłka 3-5zł za sztukę), warto też zaznaczyć jakie sake za 30zł dla 6 osób. Zwracam na to uwagę bo sake to nie japoński alkohol. Sake to japońskie słowo na każdy alkohol. np, Tyskie ma?% sake itd..

    A pytanie czy Japonia jest droga jest niesprecyzowane 😉

    Jest na pewno bardzo droga dla kogoś kto tu mieszka. Japończycy z wypłatami 6-8tys złotych jeżdzą do USA, Niemiec itd i narzekają że wszędzie taniej a tu drogo. Opieka lekarska niesamowicie droga. Nie ma darmowych parkingów czy autostrad. Można by debatować. Na pewno Japonia jest droga na swój sposób a wiadomo że jak turysta przyjeżdża to choćby zarabiał w funtach nie będzie od ręki zamawiał i book’ował co mu wpadnie w oko :) Pozdrawiam

  • http://backpakuje.pl/ Backpakuje.pl

    Wasz wyjazd kosztował ~50% więcej, ale mocno wpłynęła na to wyższa cena biletów. Fajne podsumowanie 😉 Moje wyliczenia wyglądają tak: http://backpakuje.pl/kosztuje-wyjazd-japonii-sprawic-byl-tani/